wtorek, 5 kwietnia 2016

Mistrzów poszukiwania

Chwila o poszukiwaniu swojego Mistrza.

A któż to taki, może silny, może doskonały technicznie, łysy lub z siwą głową a może po prostu z czarnym pasem na biodrach a może tylko przystojny :) ?

W moim mniemaniu to ktoś, kto daje mi szansę na własne poszukiwania a nie tłamsi swoją "silną osobowością" nie dając szans na własne myślenie oraz negując wszystko co technicznie robisz bo "przecież zawsze może być lepiej".

Wykonujesz swoje techniki na miarę swoich doświadczeń i możliwości. Dlaczego tego nie doceniać, dlaczego negować, dlaczego nie pozwalać sobie na pochwały wysiłku włożonego w uzyskanie umiejętności posługiwania się biegle swoim ciałem (razem z głową). 

Czy to może kompleksy związane z brakiem poczucia własnej wartości, które najłatwiej zagłuszyć i nie dopuścić do siebie myśli, że mój uczeń może się starać i w końcu może być lepszy ode mnie samego ?

Jak wykształcić w procesie treningowym nie tylko dobrego technicznie podopiecznego ale również pewnego co do własnych możliwości, co do kierunku który wybrał, co do wiary, że poprzez trening wzmacnia się osobowościowo a nie tylko cieleśnie ?

Dlaczego pozwalamy wielu aikidokom na pełną autonomię dopiero po 20 lub 30 latach treningu nadając im 4 czy 5 dan ?  Dlaczego !?

Kiedyś podczas swojej wizyty w Jeleniej Górze Imamura sensei powiedział mi że jeśli uważamy , że to co robimy na macie jest jedyne i niepowtarzalne jest to problem Ego....

W dzisiejszych czasach bardzo trudno o mistrza a nie tylko propagatora ikkyo i irimi nage w stu wariantach. Dlaczego ? Na to pytanie już sami sobie odpowiedzcie.

        

niedziela, 3 kwietnia 2016

Praca nad kata dori

Dzisiaj trochę techniki a konkretnie praca nad uchwytem Kata dori.


Kata dori czyli uchwyt za ramię(na wysokości barku) jedną ręką zwykle w pozycji gyaku hanmi czyli lustrzanej.
Wyobraźmy sobie, że osoba atakująca prowadzi swoją rękę w ataku w linii prostej w kierunku barku i natrafia na "skałę". Co wtedy się dzieje ? Zapewne odbija się od niej i na tym akcja się kończy.
Co jednak jeśli "skała mięknie " i absorbuje w pełni energię, którą dawał atakujący ?
Wtedy zapewne dochodzimy do ciekawszego rozwiązania jeśli chodzi o strategię Aikido ponieważ zgodnie z zasadą Aiki wykorzystujemy siłę atakującego i zwracamy ja przeciw niemu.
 Oczywiście jeśli w naszym treningu nie jesteśmy zaślepieni chęcią pokonania "wroga" a raczej chcemy pracować nad sobą, swoimi odruchami, swoim oddechem jednym słowem tym czym zająć się powinniśmy odrzucając zupełnie chęć wygranej a przekuwając tą chęć w "oswojenie agresji".

Po ostatniej próbie treningowej takiego właśnie wykonywania technik u większości ćwiczących okazało się, że takie wykonania połączone ze świadomym oddechem nie są gorsze jakościowo, dają mniejsze zmęczenie, większe czucie partnera, niższy poziom agresji w wykonywanych technikach jak i większe zadowolenie z wykonywanych powtórzeń.

Są oczywiście dwa rodzaje treningu tj. "przez nogi" oraz "przez głowę". Pierwsza forma to kilka lat "naparzania" techniki do utraty tchu, do całkowitego zmęczenia materiału aż poczujemy 2 formę kiedy to siły brak, siłowania też a technika jednak "idzie" czyli zrozumiemy zasadność wykonywania takich "bez siłowych" rozwiązań.

Wiadomo powszechnie, że nic nie dzieje się od razu więc teraz pozostaje tylko wytrwać w poszukiwaniach tego rodzaju nie wracając do siłowych rozwiązań technicznych.

Kończę, życząc wytrwałości !   

 
   

 

czwartek, 5 listopada 2015

Shodanów ciąg dalszy

Kolejne Sho - dany jak w tytule to oczywiście kolejne osoby z Seizan Dojo, które zaliczyły ten ostatni - pierwszy stopień. 
Ostatni oczywiście jeśli chodzi o stopnie uczniowskie a pierwszy mistrzowski. Większość zainteresowanych już to wie ale przypomnieć nie zaszkodzi.
Pamiętam swój pierwszy egzamin mistrzowski sprzed kilkunastu lat, zdawany przed Yokota sensei z Hombu Dojo. Egzamin ciekawy ponieważ mimo obecności wielu kolegów z jednego Dojo, żaden nie zechciał być moim Uke.... Kto wtedy miał "większego stresa" ? 
A no właśnie dojeżdżamy do celu mojego wywodu, w którym to chcę powiedzieć, że praca w Aikido to nie indywidualna praktyka ale praca zespołowa. Niby to oczywiste ale pytanie jak grupa ta współpracuje ze sobą, jak funkcjonuje na tatami i po za nią. Czy jest to kolektyw czy też może zbiorowisko indywidualistów mających w głębokim poważaniu innych współćwiczących ?
I znów powrót do mojego egzaminu, kiedy większość ćwiczących w tym czasie to ludzie stosunkowo młodzi lub bardzo młodzi. Jasne w związku z tym, że podstawowym czynnikiem motywującym były umiejętności techniczno - fizyczne. Mocniejsi zostawali, słabsi kończyli przygodę z treningiem. Czy był to sport !? Drogą eliminacji dojdziemy do tych, którzy powinni stanąć na podium a najlepiej do 25 roku życia ? A co z resztą ? 

A kto w dzisiejszym świecie zwraca uwagą na zdrowie trenujących, może w "seniorach" tak, kiedy jesteśmy zawodowcami ale wcześniej, po co ! Dlaczego tak wielu trenujących sztuki lub sporty walki kończy swoją przygodę po dojściu do swojego pierwszego stopnia mistrzowskiego a znam takich wielu i to nie tylko w aikido ? Czy to wierzchołek góry ?

Aikido jest "sztuką walki" i jak ktoś kiedyś mi powiedział, nie każdy tą "sztuką" może się zajmować ! Sztuka to "coś" co próbujemy osiągnąć ale w tym wypadku nie "po trupach". Jest to proces, którego końca nie należy szukać. W moim pojęciu jeśli będziemy mieli taki do tego stosunek wtedy zrozumiemy znaczenie słowa Shodan. 

Miłego kolejnego pierwszego treningu...

   

piątek, 5 czerwca 2015

Style w Aikido

Style w Aikido ? Zastanawiające że takowe się pojawiają w literaturze, filmach i na plakatach ponieważ O'Sensei nie prezentował żadnego stylu, żadnej formy i żadnej techniki....

Bezpośredni uczniowie O'Sensei ponieśli w świat różne rodzaje i różne rozwiązania i naleciałości techniczne a zależne one były od czasu w którym studiowali u O'Sensei. Literatura w tym zakresie wymienia co najmniej kilkanaście różnych styli i szkół np. Aikikai, Aikibudo, Yoseikan, Yoshinkan, Tomiki, Tendo Ryu, Iwama Ryu i inne.

  
Oczywiście, że zostało to wszystko na potrzeby nauczania skodyfikowane, uporządkowane i wiemy co i jak mamy wykonać na treningu jak i egzaminie. Prezentujemy sami jakieś nazwane wcześniej techniki i uczymy się ich dniami, miesiącami i latami.
  
Rzecz jasna możemy tkwić w tych formach, zadanych ruchach lub też poszukać tego co proponował O'Sensei czyli ruchu bez oporowania, ruchu bez formy, ruchu możliwie jak najbardziej naturalnego jednym słowem...siebie.
  
Od jakiegoś czasu za sprawą Philipp'a Orban'a czyli mojego nauczyciela mam okazję takich właśnie, bazujących na naturalnych odruchach technik próbować.
  
Są trudne żeby nie powiedzieć że bardzo trudne. Trzeba złamać w sobie wiarę , że technika w jakiejś konkretnej formie to to czego szukamy i że egzaminy w których musieliśmy zaliczyć jakieś konkretne techniki to nie stracony czas. 
  
Żeby było jasne, nie neguję treningu poprzez naukę form ponieważ pozwalają nam one na utrzymanie w ryzach wszystkiego co robimy na poziomie technicznym i mamy w związku z tym odnośnik, mamy do czego wrócić lub od czego zacząć.  

Teraz nadszedł czas na poszukiwanie w sobie, głębiej, nie na pokaz trzymając prosty kręgosłup w każdej postaci czego i Wam życzę.


Rodzaje treningu

Dzisiaj trochę na temat rodzajów i poziomów treningu Aikido.

Rodzaje :

Ippan Geiko - podstawowa forma w której uczniowie po demonstracji nauczyciela powtarzają techniki ćwicząc w parach.

Kakari Geiko - forma w której jedna osoba wykonuje zadaną technikę na kolejnych atakujących w ten sam sposób i nadchodzących z jednego kierunku.

Taninzu Kakari Geiko - forma treningowa w której broniący się jest atakowany przez kilka osób nadchodzących z dowolnego kierunku

Poziomy :

Suwari Waza - techniki wykonywane w pozycji siedzącej lub klęczącej przez obie ćwiczące osoby (Tori i Uke)

Hanmi Handachi Waza - na tym poziomie atakujący (Uke) znajduje się w pozycji stojącej natomiast broniący się (Tori) znajduje się w pozycji siedzącej lub klęczącej

Tachi Waza - w tym wypadku Tori i Uke znajdują się w pozycji stojącej ( jest to najczęściej praktykowana forma w większości Dojo)
 
Powyższe rodzaje i poziomy treningu są podstawowymi a uzupełniane są poprzez praktykowanie trening z bronią np. Kenjutsu, Jojutsu i Tanto. 



wtorek, 30 grudnia 2014

Wysiłek fizyczny.

Niebawem przed nami "Hakamami" kolejne klubowe seminarium które sam sprowokowałem jakiś czas temu, żeby zobaczyć co dla innych z mojego i mojego nauczyciela nauczania jest ważne, istotne, ujmujące, po prostu "moje".  To właściwie ewaluacja, która pomaga mi w dalszym planowaniu treningu i rozwoju moich "najstarszych" stopniem uczniów. Mam nadzieję, że dla Nich samych również interesująca forma treningowa.
Zastanawiając się i obserwując tendencje dostrzegam ucieczkę od wysiłku fizycznego, od ćwiczeń gibkościowych, które jak wiadomo wykonywane nieregularnie nie dają oczekiwanych rezultatów a potem rozczarowanie niską sprawnością. Ucieczka ta od intensywnego wysiłku fizycznego na rzecz treningu technicznego co oczywiste ze względu na złożoność technik wolniejszego, w dłuższej perspektywie nie daje zadowolenia powodowanego wydzielaniem endorfin tzw. powysiłkowy efekt endorfinowy, który jeśli jest czymś stałym w sensie negatywnym daje znużenie treningiem.
Tak więc za zadowolenie z treningu po części odpowiedzialni jesteśmy sami bo najlepszy nawet trener nie zrobi niczego jeśli trenujący nie będzie miał chęci. Często trenując podczas seminariów spotykam się z czymś na kształt "rynku" na którym jest głośno a jeden ćwiczący tłumaczy innemu co należy robić zamiast na miarę własnych możliwości dać sobie w kość....

     

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Kihon dla zaawansowanych

Każdemu kto jakiś czas uprawia Aikido tłumaczyć nie trzeba znaczenia słowa Kihon. Wiadomo, podstawy.
Jest jednak ale bo łatwo sobie wyobrazić sytuację, w której osoba atakująca na której ma być wykonywana technika zmienia swoje zachowanie w trakcie ruchu uniemożliwiając wykonanie techniki zadanej.
I tu pojawia się problem w nauczaniu, pojmowaniu. Jak ktoś już kiedyś powiedział ucz się sam w taki sposób jak byś miał przekazać wiedzę dalej. W tym chyba jest największy problem, ponieważ taka postawa wymaga dużo zrozumienia ze strony uke i nie podejmowania zbędnych ruchów, które maja na celu pozwolenie na bezproblemową naukę. Oczywiście z czasem poprzeczka wzrasta ale kiedy ćwiczymy z początkującym znów trzeba poprzeczkę opuścić dla jego dobra. Jak wiadomo motywacja wzrasta tym bardziej im bardziej uczący się jest w stanie materiał opanować. A jeśli mu w tym przeszkadzamy co wtedy ?
Kihon więc dla początkujących czy zaawansowanych ?